Kebab po turecku w meksykańskim cieście z chińską kapustą

Mała budka z kuchnią turecką (wbrew pozorom nie tylko z „kebabem”, bądź, jak kto woli z „kebapem”) wygląda dość niepozornie w zderzeniu ze stojącym naprzeciw niej gmachem Starego Browaru. Wprawne oko wygłodniałego poszukiwacza smacznego żarcia wypatrzy ją jednak bez problemów (bądź wywęszy, bo o to nietrudno). Wchodzę. Pierwsze, co przykuwa moją uwagę – drzwi otwierają się „do środka” – niezgodnie z przepisami Ppoż. (rodzinne zboczenie zawodowe), ale po chwili refleksji – gdyby otwierały się „na zewnątrz”, bez problemu moglibyśmy ustrzelić nimi jakiegoś przechodnia… Wnętrze bardzo przytulne, jak na przychodnikowy bar szybkiej obsługi: nie jest plastikowo, jest gdzie usiąść, pogadać a nawet pooglądać seriale dla nastolatków na MTV (zawsze mogło być „DlaczegoEnter” albo inne tego typu). W menu nie ma tradycyjnych kebabów w tortilli albo w bułce. Do wyboru „kebab na cienkim cieście” albo „kebab na grubym cieście” w różnych wariacjach, na obrazku wyglądają, jak tradycyjne. Zamawiam ten na cienkim, z mięsem drobiowym. Proponują także wołowe, ale tylko jeden kebab się kręcił, więc wołowego było brak, chyba, że trzymają go pod ladą…  Płacę 12 zł i czekam, błądząc wzrokiem po menu: kebab można zamówić także jako danie, nie tylko w „kanapce”, mają całkiem sporo opcji dla wegetarian, tradycyjne dania tureckie (tak się przynajmniej nazywają – wśród nich lasagne…), jest pizza i makaron (jeden, bo tylko penne) i kilka deserów o mniej lub bardziej dziwnych nazwach. W trakcie przygotowywania mojej potrawy Pan Kucharz zadał tylko jedno pytanie: „Jaki sos?”. „Ostry”. W międzyczasie wręczył mi herbatkę turecką (autentyczność tureckiej szklaneczki potwierdzona przez niemieckich Turków), gorąca i smaczna – miła niespodzianka. Danie było gotowe bardzo szybko, podane na fajnym, ceramicznym talerzyku. Moja potrawa nie przypominała tej ze zdjęcia na menu, prezentowała się… dużo lepiej!
2013-04-09 12.11.17Od pierwszego kęsa wiedziałam, że będzie dobrze – super chrupiące ciasto przywodzące na myśl bardziej quesadillas niż lekko podpieczoną tortillę w większości budek z fast foodami. Całość była tak dobrze złożona i zapieczona, że nie było mowy o tym, aby coś wyleciało. Moja „kanapka” nawet nie gięła się w pół. Jadło się tak wygodnie, że stos chusteczek, które uszykowałam sobie na wypadek wypływającego lawinowo sosu, okazał się zbędny. W środku dużo mięsa, smacznego, cienko pokrojonego, sos ostry był ostry, ale nie wykręcał… twarzy. Surówka „taka se” – coś na kształt kapusty na pół surowej, na pół kiszonej, takiej, jaką podają w barach z chińszczyzną. Całość jest jednak wypełniona dość szczelnie. Świeżych warzyw, jak w konwencjonalnym (myślę, że istnieje jakaś konwencja kebabowa) kebabie, brak.
2013-04-09 12.10.24Porcja nie jest zbyt duża. Mój głód zaspokoiła, jednak jestem pewna, że głód moich blogowych kolegów zostałby co najwyżej połechtany. Takim obżartuchom poleciłabym „kebab king” – porcję z podwójnym mięsem i podwójnym serem (19 zł – jak na kebaba już całkiem sporo). Po zjedzeniu ostatniego kęsa stwierdzam, że całość „robi” pyszne, chrupiące ciasto. Odnoszę talerz i szklaneczkę i wychodzę przez drzwi, które otwierają się znowu nie w tę stronę co trzeba.

8/10

k.

Reklamy

2 thoughts on “Kebab po turecku w meksykańskim cieście z chińską kapustą

  1. Kebab i kebap – to nie kwestia woli, Kebab to spolszczona wersja tureckiej nazwy, z ‚p’ na końcu.
    A quesadilla to jest tortilla, meksykańska, zapieczona, bo jest jeszcze hiszpańska. Więc porównanie tortilli to quesadilli – daleko od celu.

  2. Czyli jeśli chcemy użyć spolszczonej wersji to dajemy „b” na końcu, a jeśli niespolszczonej to „p”?Więc chyba jednak kwestia woli – wolę użyć polskiej wersji nazwy albo wolę turecką – moja to wola ;).
    Autor nie twierdzi, że quesadilla to nie tortilla, tylko, że to, co dają w tej budce bardziej przypomina quesadillę (taką dobrze zapieczoną torillę właśnie), a nie wiotki placek (zwany tortillą w innych budkach). O hiszpańskiej nie ma tu mowy – ziemniaków nie dostrzeżono. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s