Fux i jego chamski hamburger

Jeśli chcecie wiedzieć, jak wygląda i smakuje coś, czego wcale nie chcieliście zjeść, odwiedźcie bistro Fux na Matejki. 

Wykazałam się nie lada naiwnością sądząc, że burger ze zwykłego, polskiego bistro z plastikową zastawą i telewizorem z MTV może sprostać zadaniu zrobienia dobrego burgera.

Po zamówieniu dużego hamburgera za 10 zł dostałam to oto coś:
fux ham

Dwa mrożone burgery niewiadomego pochodzenia (wolę nie dociekać, co jest w składzie „mięsa” przypominającego różową gumę do żucia), świeża kapusta pekińska, plaster pomidora i ogórka kiszonego i kilka talarków ogórka świeżego. Całość zalana sosem meksykańskim w bułce do kebaba (jedyna zjadliwa rzecz – świeża i chrupiąca). Jak się do tego zabrać? Nożem i widelcem?

Wybieram sztućcami co się da i zbieram się na odwagę, by spróbować mięsa. Jest tłuste, bezsmakowe i o obrzydliwej konsystencji. Ostatecznie zawartość „hamburgera” ląduje w koszu, bułka ratuje mnie przed śmiercią głodową.

fux burg 1

Takie przestępstwa przeciwko żarciu powinny być ścigane z urzędu.

1/10

 

k.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s